Dojrzałam – jestem bohaterem! Rycerz wygrał ze smokiem :)

” – Słuchaj, mam 44 lata, wchodzę do sklepu i podoba mi się właśnie ta sukienka, nie inna, tylko właśnie ta, a i tak kupuje inną…
– Dlaczego?
– Bo nie spodobałaby się mojej mamie. Nie chcę później wysłuchiwać, że nie mam gustu, że co ja kupiłam…
– Ale masz 44 lata! Nie jesteś małym dzieckiem…
– Nie rozumiesz, nie chcę jej denerwować…A niech ma..
– A co Ty z tego masz?…”

To fragment rozmowy z koleżanką.
Dzisiaj.
Nie potrafiłam skupić się na zakupach, tylko myślałam o koleżance i jej bezsilności wobec mamy.

Jak ważne jest trwanie przy swoim zdaniu wiedział na pewno Martin Luther King, Krzysztof Kolumb, Jan Sebastian Bach, Jezus z Nazaretu, wiedziała Maria Skłodowska-Curie. Oni odważyli się zakwestionować swój wewnętrzny obraz z dzieciństwa.
Będąc małym dzieckiem odczuwało się przygniatającą wyższość dorosłych, odczuwało się ich wiedzę i umiejętności. Byliśmy wobec nich bezsilni. Rodzice górowali nad nami, to poniekąd dawało nam poczucie bezpieczeństwa, pod warunkiem, że przestrzegaliśmy ich zaleceń, czy postępowaliśmy tak, jak tego chcieli. W dzieciństwie nasze życie było uzależnione od rodziców – to normalne.
Gorzej, jeżeli trwamy w poczuciu, że nasze przetrwanie zależy od spełniania ich woli. Siła rodziców z dzieciństwa tłumi naszą niezależność, powoduje nieumiejętność podejmowania własnych wyborów.
Potrzeba odwagi, żeby zbuntować się i zawalczyć o siebie.
Bądź rycerzem – bądź wolny, indywidualny, niezależny, dojrzały.
Walcz ze smokiem – walcz z przytłaczającą mocą głosów rodziców, gdy było się dzieckiem.

„Chciałam iść do ekonomika (…), a wylądowałam w rolniku. Posłuchałam rodziców. Wiesz, jak to jest, byłam najmłodsza i ktoś musiał przejąć gospodarstwo. Takie życie…”

Każdy dzień jest polem bitwy, na którym nasz wewnętrzny rycerz staje do walki z wewnętrznym smokiem.
Jak myślisz – warto?

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , | 7 komentarzy

Przygoda zaczyna się, gdy wstajesz…z pokorą.

Życie jest do życia, nie do rozumienia. Najpierw trzeba żyć, żyć swoja codziennością, a dopiero można próbować zrozumieć jakieś małe fragmenty doświadczenia. Nie da się zrozumieć życia intelektualnie, poprzez tylko jego obserwowanie z bezpiecznej odległości. Chroniąc się przed życiem w swojej głowie, zamiast być jego czynnym uczestnikiem, pozostaje się tylko obserwatorem, widzem.
Rozum jest twoim sługą, a nie panem. Bo życie jest zjawiskiem znacznie większym od ludzkiego umysłu.
W zetknięciu się z wielkimi tajemnicami życia – miłość, cierpienie, śmierć, Bóg, sens istnienia – intelekt często wycofuje się na drugi plan i milczy.

Często zadajemy sobie pytania:
„Kim jestem i co powinienem z tobą zrobić życie? Jak przeżyć to życie, żeby było mądre i dobre?…”

Nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na te pytania tylko za pomocą intelektu. Potrzebne są inne środki. Życie posyła cię codziennie na wyprawę, która może być nieprzyjemna.

Mądry człowiek w dobry sposób wykorzystuje swój rozum. Człowiek pokorny więcej słucha, niż mówi, toteż szybciej się uczy. Dumny zaś nie ma czasu na słuchanie, gdyż jest zajęty przekonywaniem innych o swojej wielkości. Ponieważ nie słucha, jego umysł jest zamknięty na nowe spojrzenia.

Każdego dnia dzieje się mnóstwo rzeczy, ale poprzez brak pokory wielu nie widzi ile niezliczonych sytuacji, rozmów, umyka i nigdy więcej się nie powtórzy. Życie jest przygodą. I taka przygoda więcej się nie powtórzy…

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , | 12 komentarzy

Nie ma lepszego od JPII….Nie ma lepszego!

Rozmowy z papieżem.

„- Witaj w domu!
– Jakby kto sie pytał: Franciszkańska 3.

*

- Sto lat, sto lat…
- Chodziłem na nieszpory od dziecka, później jako kapłan je odprawiałem,
ale te sa pierwszymi, podczas których śpiewa się „Sto lat:.
Dlatego pytam: Czyżby to była nowa liturgia?

*

- Zostań z nami, zostań z nami !
- Wiecie, ciężko być papieżem w Rzymie,
ale w Krakowie całkiem się nie da!

*

-Weź nas ze sobą!
-Oczywiście nie mam dla was biletu lotniczego, ani żadnego innego,
ale od początku, od 1978 roku was z sobą zabrałem i bardzo was z soba tam mam.
I nie ma tam dnia, żebyście nie byli tam ze mną”

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , | 7 komentarzy

Codzienny heroizm.

Codziennie dokonujemy odważnych wyborów, stajemy wobec przerażającego poczucia zagrożenia.
Często ogarnia strach.
Warto ten strach obrócić w modlitwę.
Obrócony w modlitwę staje się odwagą.
Trzeba mieć wiarę w coś większego od siebie. Chociażby dlatego, że jak zabraknie nam siły, to dalej będziemy uniesieni.
To prawda, że brak dziś wiary i duchowości w naszej kulturze – moim zdaniem dlatego, że trudno jest nam zaufać i wiara ceniona jest dziś niżej od intelektu.
Mylę się?
7 październik był tego dowodem, gdy modlących się ludzi na różańcach okrzyknięto głupkami o ciasnych umysłach, zostali „ohejtowani”…
Wiara jest trudna, zwłaszcza teraz, w tych powywracanych czasach do góry nogami, gdzie wszystkie wartości szybko tracą swoje znaczenie.
Naprawdę musimy uwierzyć, że to Bóg unosi nas i stawia w różne miejsca, sytuacje, stawia na naszej drodze różnych ludzi w jakimś określonym celu. Z drugiej strony, żeby uwierzyć w to, ludzie muszą coś przeżyć, musi się „coś” stać…Ot rzesza „Tomaszków”…

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , | 14 komentarzy

Konfrontacja z rzeczywistością.

Jest jak jest, trzeba się godzić z rzeczywistością, niż z nią walczyć. Wykryto u ciebie raka, to lecz się, a nie wmawiaj sobie, że kwaśne mleko i koper pomogą…Nie zastanawiaj się, dlaczego akurat ty zachorowałaś, ale podejmij szybkie kroki działania, by leczyć się.
Rzeczywistość. Nasza codzienność.
Nie ma jednoznacznych odpowiedzi na naszą rzeczywistość – żyjemy w czasach, za którymi nie nadążamy psychicznie.
Chodzą ludzie po ulicach w demonstracjach „za” lub „przeciw”, jedni i drudzy są przekonani, że znają odpowiedź jak dziś żyć, a prawda jest taka, że nie znamy jej. Próbujemy znaleźć sobie odpowiedź na to co tak często nas dotyka – strach, samotność, przerażenie. Kondycja ludzka w dzisiejszych czasach jest bardzo słaba. I wcale nie zapowiada się, że będzie lepiej. Zaczynamy panikować.
Gdy ma się atak paniki, to świat wcale nie wygląda pięknie: jest wtedy strasznie przerażająco, smutno i pusto.
Panika doprowadza do histerii, w której człowiek totalnie nie może dać radę sobie z samym sobą.

Perspektywa kobiety chorej, nasza biologia sprawia, że nasza psychologia, nasza psychika zupełnie inaczej funkcjonuje niż psychika męska…, z jakimi obciążeniami kobieta musi sobie dawać radę i jakie decyzje w życiu musi podejmować – to wiedzą tylko kobiety. Zwłaszcza te naznaczone chorobą „długodystansową”.

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , | 6 komentarzy

Poszukiwany Anioł Stróż…

Wizyta kontrolna u lekarza.
Badanie.
Cisza.
Dla mnie zbyt długa cisza…
Jest „coś”. Znowu jestem „szybsza”. „Coś” znowu zostało wypatrzone.
Słyszę : „Jest pani silna, damy rade i tym razem”.
Pytanie: my czy ja?
Odchodzi powoli ochota.
Kurczy się nadzieja na „uzdrowienie chorych”.
Szlag! Niech to szlag!
Jasny gwint!
W mordę jeża!
Ale co tu winny jeż?

Aniele Boży Stróżu mój,
Ty zawsze przy mnie stój…IMG-20160728-WA0009
Zawsze Bądź….
Jesteś?

Chyba jesteś, bo „coś” się udało wypatrzyć szybciej…

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , | 4 komentarzy

Ważne pytania…

Za czym tęsknię?
…..
Co mnie cieszy?
…..
Czym się martwię?
…..

Tylko szczerze, przed samą sobą…Może nie potrafimy do końca szczerze odpowiedzieć, ponieważ trzeba również przyznać się do wyznania przed sobą win…

Życie będzie pełne wówczas, kiedy będziemy znajdowali sie na właściwej drodze – naszej drodze życiowej – nie wyznaczonej przez rodziców, podpatrzonej u sąsiada itp.
Musimy znaleźć sie na swojej ścieżce, wtedy będziemy czuć, że biegniemy po nagrodę.

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , | 14 komentarzy

Poniżanie…jeszcze niżej

Dlaczego ludzie nawzajem się oskarżają?
Dlaczego nawzajem się ranią?
Noszą w sobie ból?
Ból za co, bo zmarnowali sobie życie poprzez zaprzepaszczone możliwości rozwoju? Poprzez przeżyte życie „nie po swojemu”?
Ludzie, tacy nieszczęśliwi, krzywdzą innych poprzez poniżanie, pogardę. Chcą u innych wywołać poczucie wstydu, pomniejszyć jego wartość.

WARTO ZAPAMIĘTAĆ:
Nie zbuduje siE własnej godności poprzez poniżanie i pogardzanie innymi.
Poniżając innych – poniżasz również siebie

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , | 4 komentarzy

Chwila na przemyślenia.

Postrzegając swoje ciało powinnyśmy zdawać sobie sprawę, że zachodzą w nim cały czas zmiany fizjologiczne.
Im jesteśmy starsze tym bardziej widzimy zmarszczki, tracimy siłę i młodzieńczą urodę. Mało tego – czeka nas menopauza :)
Śmieję się teraz, bo zawsze byłam ciekawa jak to jest z tą straszną menopauzą, o której tyle słyszałam od starszych ciotek :) Menopauza jest trudną do zaakceptowania zmianą wśród pań. Ale dlaczego? Czyż prowadzi do jakiegoś wykluczenia? Czy, mając ją, ma się jakiś deficyt? No chyba, że estrogenu :)
Dopadła i mnie :)
W wyniku wycięcia wszystkich narządów rodnych, ze względu na guza, mając 42 lata, mam menopauzę…
Od roku ciągle słyszałam od lekarzy, że „dopadnie mnie”, że mam być przygotowana, że gdyby „coś się działo”, to od razu mam alarmować…
I czekałam, kiedy przyjdzie ta straszna przypadłość ciotek, babć, wszystkich starych kobiet :) Czekając obawiałam się, jak ją zniosę.
I co? I nic. Oprócz fali gorąca, fali zimna, zmienności nastrojów z radosnego w płaczliwy – nic sie tragicznego nie dzieje.
Nie traktuję swojego ciała jak rzecz bezużyteczną, czy odpychającą – jak to słyszałam od innych kobiet.
Przecież to, jak spostrzegamy nasze ciało, zależy od nas samych.
Choć z wiekiem nie wpisujemy się w społeczny ideał, to jednak da się nas kochać i jesteśmy kochane. Jesteśmy starsze, ale jesteśmy też mądrzejsze.
Zamiast gapić się z rozpaczą na dodatkowe wałki tłuszczu czy cellulit, warto zadać sobie pytanie „czy te wałki to naprawdę mają takie znaczenie?”
Czy podoba się nam to, czy nie – ciało będzie się zmieniać i nie wyśle nam podania z prośbą o pozwolenie :)
Nim się spostrzeżemy, mamy obwisłe piersi (siła przyciągania ziemskiego jest niesamowita), bioderka jak sie patrzy, warstewkę tłuszczu (aby tylko jedną), zmarszczki, przecież takie cudowne, siwe włosy (dobrze, że jest moda na platynę).
Przemysł reklamowy zasypuje nas suplementami spowalniającymi proces starzenia, ale tak naprawdę niewiele może poradzić.
Dlatego warto pogodzić się i współpracować z ciałem, które za żadne skarby nie dostosuje się do naszych pragnień. Zaakceptujmy zachodzące w nim zmiany.
Uznajmy prawdziwą siebie – tą wewnętrzną.
I pokochajmy :)

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , | 2 komentarzy

Często czegoś nie cierpimy…

Zazwyczaj mamy tendencję do skupiania się na tym, czego nie mamy. Często porównujemy się z kimś innym i wypadamy słabo w trakcie tych porównań. Powoduje to, że gorzej się wtedy czujemy same ze sobą. Ciągle konkurujemy ze sobą w wyścigu bez mety.
Która z nas nie chciała mieć rozmiarów Anety Kręglickiej, wyglądać jak dziewczyna Bonda? :), mieć długie nogi do nieba, piękne blond włosy? :)
Wiecznie się porównujemy zamiast skoncentrować się na cechach, które mamy. Warto spojrzeć na siebie i zacząć wyliczać cechy i rzeczy, które się w sobie podobają. Łatwo jest wyliczać rzeczy, których nie cierpimy, na przykład: ćwiczenia, zdrowa żywność, narzekania innych, badania, itp…:). Taka wyliczanka wprowadza w dół.
Nie lepiej zacząć dzień od doceniania swoich zalet? To naprawdę ma sens: powoduje, że „niechcący” dowartościowujemy się, stajemy się silniejsze, czujemy jakąś moc sprawczą…
Nie ma człowieka bez zalet i bez wad.
Tak jak nie ma doby bez dnia i bez nocy.

Zacznij zatem wyliczanie swoich dobrych stron :)

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , | 7 komentarzy

Breadwey smaków :)

Nieprzewidywalność w życiu jest wspaniała!
Codzienność potrafi zaskakiwać swoją tajemnicą „co tym razem się przytrafi?”…
Wystarczy tylko otworzyć się na wdychanie całym sobą dnia. Każdego dnia. Nawet tego, który boli, ciąży, szczypie.
„Uparcie i skrycie
Och Życie
Kocham cię! Kocham cię! Kocham cie!
Nad życie!” – często powtarzam za Edytą Gepert. Ona wiedziała o czym śpiewa…Bo jak go nie kochać? Ono otwiera tyle możliwości, pokazuje tyle barw i smaków :)

Nie przypuszczałam, że dziś, z przyjaciółmi, popędzę autostradą, zawitam we Wrocławiu, pochodzę po rynku, potknę się o …krasnala! :)(pełno ich w tym mieście)…i otworzę drzwi do małej kawiarenki Breadwey.IMG_20170914_103043
Mała, przytulna, taka w sam raz na pyszną kawę i ciasto.
Nie uwierzycie, ale smak tych ciast, zapach ich i wygląd, czuję i widzę przez cały dzień!
Przepyszny był snickers…
Nie, a może lepsza była tarta biała czekolada?
Nie nie…chyba tarta serowa, albo owocowa…
Jednak tarta bezowa…Tak! Bezowa ze snickersem i całą plejadą innych tart…:D

Klimat przyjacielski, taki ciepły, jaki panował w kawiarni, nie był spowodowany zapachem pieczonego świeżego ciasta i ciepłem buchającym z pieca, aromatem kawy czy zapachem owoców…no, może troszkę :)…ale to klimat, jaki tworzyły dwie panie pracujące w tejże kawiarni. To one z otwartością do klienta, z uśmiechem, z chęcią rozmowy, dodawały uroku i smaku w Breadwey. Mowa o pani Joannie i Klaudii :) IMG_20170914_102707
Dodam, że wszystkie ciasta wychodzą spod ręki pani Joasi, która jest cukiernikiem z pasją.
Serdecznie pozdrawiam. I naprawdę polecam Breadway tym, którzy chcą przy aromatycznej kawie rozhuśtać swoje kubki smakowe…

A może to jednak tarta bezowa była najlepsza? :D

A jakie was spotykają nieprzewidywalności?

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , | 6 komentarzy

Ciągły egzamin z życia…

Ciągle uczymy się tego życia.
Nikt nie dał nam gotowego scenariusza na dobre jego przeżycie.
Każdy musi je doświadczać sam, pokonując i zmierzając się ze wszystkim, co napotka się na swej drodze…
Nikt nie może robić, co mu się podoba. Są jakieś normy obowiązujące i dostosowujące nas do odpowiednich sytuacji.
Często obrywamy bardzo od życia, czasem fizycznie, czasem psychicznie, emocjonalnie, ale gdybyśmy nie obrywali, nie nabylibyśmy mądrości naszych babć.
W momentach trudnych jesteśmy nieźli, bo zahartowani w ogniu trudności, problemów, często pod ostrzałem nowo pojawiających się kłopotów.
Często, ze strony innych doznajemy uznania lub nie…, i co wtedy? Wiadomo, że może to nas rozbić wewnętrznie, ten brak uznania, ale nie trzeba być idiotą, żeby czasem innym przyznać trochę racji na swój temat, może czasem warto być mniejszym hipokrytą :D. Bo hipokryta nie wie, że jest hipokrytą czasem :)

Jak żyć? No jak żyć?W wolnej chwili...

Trzeba mieć jakiś pomysł na życie.
Nie można żyć w stanie jakiegoś miotania od przygody do przygody, od wydarzenia do wydarzenia, od misji do misji.
Trzeba żyć przytomnie.
Trudno czasem bardzo być przytomnym przez 24 godziny…trudno.

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , , | 6 komentarzy

Mała historia…idealnej partnerki

„Dawno, dawno temu, do pewnego mistrza zen przyszedł człowiek i powiedział, że nie może znaleźć dla siebie partnerki, która by mu odpowiadała i którą kochałby do końca życia.
- A jaka miałaby być ta kobieta?- zapytał mędrzec.
Człowiek zastanowił się chwilę, a potem rzekł:
- Tęsknię do kobiety kochającej, mądrej, odpowiedzialnej, szlachetnej, radosnej, czułej, wrażliwej, delikatnej, pięknej, zmysłowej, zaradnej, silnej, samodzielnej…która kochałaby mnie do końca życia.
Mnichu, co mam począć?
Mędrzec zajrzał mu głęboko w oczy i powiedział:
- Znam absolutnie pewny, lecz bardzo trudny sposób, dzięki któremu spotkasz właśnie taką kobietę.
- Jaki to sposób?!- zapytał ucieszony człowiek. – Jeśli mi go zdradzisz, oddam ci wszystko, co posiadam!
- Niczego od ciebie nie potrzebuję – odpowiedział mędrzec. – Musisz mi tylko przysiąc, że z niego skorzystasz.
Człowiek przysiągł na wszystkie świętości, że zastosuje się do rady mędrca, a kiedy trochę się uspokoił, mistrz z naciskiem wyszeptał mu do ucha:
- Jeśli pragniesz spotkać kobietę kochającą, mądrą, odpowiedzialną, szlachetną, radosną, czułą, wrażliwą, delikatną, piękną, zaradną, silną, samodzielną – to najpierw sam musisz się takim stać. Tylko w ten sposób ją znajdziesz. A nawet, jeśli jej nie spotkasz, to nie będzie to już wtedy miało dla ciebie większego znaczenia.”

Jaka konkluzja? :D

Opublikowano Kultura., W wolnej chwili... | Otagowano , , , , | 14 komentarzy

Podrabiana wersja nieśmiertelności.

„Gdy zrozumiemy, uprzytomnimy sobie wreszcie, że umieramy, że wraz z nami umierają wszystkie istoty, budzi się w nas palące, niemal rozdzierające serce poczucie kruchości i drogocenności każdej chwili i każdego życia…” Sogjal Rinpocze.

Bardzo ważną sprawą jest odkryć potęgę teraźniejszości. Angażować się w przyjacielskie związki. Ważne, żeby doceniać bliskość. Mieć siłę do podejmowania decyzji. Przestać przywiązywać wagi do spraw błahych. Warto przebudzić się z koszmarnego snu, nawykowego.

Gdy wracam ze szpitala, po badaniach, gdy nasłucham się i napatrzę na tych wszystkich chorych na raka, gdy widzi się cierpienie i słyszy o nim, to nie tylko to wszystko nie pozbawia mnie energii, ale rozwiewa smutek i dodaje sił, aby jeszcze bardziej zaangażować się w życie i czerpać ile sił. Bardziej chce się angażować w tworzenie jeszcze lepszych więzi z ludźmi. Naprawdę patrzenie na śmierć zwraca ku życiu.IMG_20170306_065335

Śmierć wcale nie jest ponurą sprawą. Jesteśmy śmiertelni i o tym musimy pamiętać. Musimy zdać sobie sprawę, że jest czas narodzin, dorastania, czas słabnięcia i czas umierania.
Ale o tym wszystkim nie chcemy myśleć, bo skoro wszystko przeminie, to jaki ma sens życie?
Uciekamy od tematu śmierci. Zmieniamy temat, gdy tylko jest on poruszany. Zaprzeczamy.
W zamian gromadzimy majątki, w szaleńczy sposób korzystamy z życia, popadamy w różne nałogi, ślepo podążamy za władzą, zaszczytami, splendorem, oklaskami…robimy wszystko, żeby zagłuszyć świadomość swojej przemijalności i podrabiamy wersję nieśmiertelności….

Wszystko zostawimy tutaj, na ziemi. Nic nie zabierzemy z rzeczy materialnych ze sobą , do grobu. Jedyne, co zabierzemy, to to, co dostaliśmy od innych – miłość, współczucie, złość. Dlatego warto przywiązywać uwagę do tego, by pracować nad relacjami z ludźmi, z najbliższymi. Kochać. Bo najcenniejsza w życiu jest tylko miłość. Czasem jest trudna i skomplikowana, ale miłość jest warta wszystkiego – największego poświęcenia.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | 1 komentarz

Na celowniku puchate :)

Badanie piersi.
BAC. Igły, kłucie, plaster…i po wszystkim. Tak mówię swoim bliskim, żeby nie denerwować ich. I tak nie rozumieją przez co przechodzę, więc jaki sens jest mówić o tym wszystkim? Nikt nie zrozumie , nikt nie będzie czuł mojego bólu – tego psychicznego i fizycznego.
„Uśmiech, nie zapominaj o uśmiechu, on łagodzi wszelkie niepokoje” powtarzam sobie w myślach.
Działa. Ta obrana przeze mnie taktyka działa :). Uśmiecham się.
- Wszystko ok? Jak tam po badaniach? – pytają
- Wszystko ok. Pod kontrolą puchate. – odpowiadam z uśmiechem.
I tym sposobem zostaję sama, nie ma przy mnie pocieszycieli, płaczek, ciekawskich…Teraz mi się udało. Do następnego razu.
Kolejne badanie na cito 11 września.

Jestem okropnym przeciwnikiem dla raka – rak ciągle przegrywa ze mną :)
Było jelito z przerzutami – nie udało mu się. Byłam szybsza.
Była macica z przydatkami – nie udało mu się. Byłam szybsza.
Były płuca (są guzki) – pod kontrolą. Jestem szybsza.
Jest pierś – …Jestem szybsza
:)

Nastawienie pozytywne jest bardzo ważne, chyba najważniejsze, w każdej chorobie – zwłaszcza w chorobie nowotworowej.
Ważne jest odnalezienie radości, chwil dobrych, które poprawią nastrój.
Ważny jest też sen, dużo snu…Sen regeneruje organizm.

Uciekam w sen. Dobranoc.

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , | 7 komentarzy

Błędy myśleniowe.

Popełniamy błędy. Popełniamy błędy dlatego, bo cokolwiek robimy. Nie popełnia się błędów, gdy nie robi się nic.
Popełniamy błędy myśleniowe. Niedomówienia. Analizowanie słów.
Najgorsze jest tzw. magiczne myślenie.
Co to takiego?
Magiczne myślenie jest demonem w komunikacji międzyludzkiej, zaburza odpowiednie fale przesyłu wiadomości. Powoduje, że nasze wyobrażenia o innej osobie są…inne, niż pokazuje rzeczywistość, że słowa wypowiadane przez drugą osobę są interpretowane po swojemu…

„…Gdybyś była teraz przy mnie, to byłbym najszczęśliwszą osobą pod słońcem…:

O, tzn.,że nie jesteś szczęśliwy ze mną? – pojawia się myśl w głowie (błędy myśleniowe, niedomówienia)

Czy jest na to lekarstwo? :)…Właśnie, a na co?
No, na te niedomówienia :)
To jest, czy nie ma? :)

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , | 4 komentarzy

Keczup :)

Mam nogi w górze – odpoczywają, a ja z nimi :). Zostawiłam na chwilę gary…
Kuchnia w słoikach, otulona warzywnymi zapachami, w sąsiedztwie muszek owocówek, koczujących na jabłkach, malinach…
Klimaty sielskie:) Cudne :D
Stół wyłożony słoikami czekającymi tylko na ich wypełnienie, by zimą przypominały o …o tej ciężkiej pracy w kuchni, z nogami wchodzącymi do tyłka, żeby ukisić, żeby przetrzeć, żeby zagotować…:)
Nie szkodzi, że nogi bolą, że kręgosłup łupie…to nic, bo co się nie robi, żeby mieć świadomość, że się ma w komórce i nic się nie zmarnuje? :)
To poczucie MIEĆ sprawia, że ludzie, potrafią wytrzymać wiele dla osiągniętej satysfakcji.
MIEĆ w spiżarni kolorowo od słoików z sałatkami, dżemami, powidłami, sokami…
MIEĆ dużo kolorowo…
MIEĆ…
MIEĆ daje poczucie komfortu, bezpieczeństwa :)

Nogi w górze, gdyż jeszcze 15 minut będzie się gotował keczup :) MIEĆ keczup w spiżarni to mieć kolejne kolorowe słoiki na zimę…Nawet już nie liczę ile tego wszystkiego jest, bo po co? Są i to wystarczy…swojskie, domowe, prosto z ogrodu, ekologiczne, zdrowe…:)

Pachnie keczup:)
Poprzedni nie zdążył zejść do spiżarni, nagle był bardzo potrzebny do każdej kanapki, na pizzę, do pomidorówki…:)

Keczup :)
1,5 kg cukinii bez skórki i miąższu
0,5 kg cebuli
3 duże papryki
Cukinię zetrzeć na dużych oczkach, cebulę i paprykę w paski. Wszystko zasolić dwoma łyżkami soli i zostawić na 2 godziny. Następnie poddusić i gotować 30 min. Zmiksować.
Dodać
1 łyżeczkę pieprzu
0,5 łyżeczki papryki ostrej
25 dkg cukru
pół szklanki octu
przecier pudliszki 200 gr
1 łyżeczka curry
Gotować jeszcze 15 min i perzłożyć do słoików, zakręcać gorące. Zagotować chwilę, żeby złapały.
Pycha!

Smacznego :)

Opublikowano Kulinarne., W wolnej chwili... | Otagowano , | 2 komentarzy

Pozdrowienia :)…

Dzisiejszy wpis całkowicie poświęcony będzie Pani Ewie :), ciepłej, serdecznej, bardzo kochającej swe dorosłe dzieci, dumnej ze swojego syna :).
Proszę się nie martwić, wszystko będzie dobrze:)

Serdecznie pozdrawiam i ściskam cieplutko :)

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , | Skomentuj

Tak się zastanawiam…

Często zastanawiam się, jak wyglądacie, jacy jesteście, co was wzrusza, co niepokoi, jak spędzacie czas, czy potraficie cieszyć się chwilą ?
Tak się zastanawiam…tak sobie czasem dumam…dum dum dum…:)

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , | 4 komentarzy

Po prostu sielskie życie :)

Nie wiem jak na was działa lato, bo na mnie działa wręcz czarodziejsko…:)…cały czas się uśmiecham.
Myślę, że to zasługa dużej dawki słońca, dużej ilości kwiatów, zieleni i przede wszystkim dużej ilości różnych ptaków, które w moim siedlisku, drą dzioby jak oszalałe. Ich ptasie trele słyszy się od rana do wieczora. A zdajecie sobie sprawę jak smakuje kawa z samego rana, wypita ze swojego białego kubka w kwiaty, na ganku?
Cieszę się każdym dniem i staram się nie narzekać – przecież zawsze może być jeszcze gorzej :).
Czasem bywają dni leniwie płynące, a czasem bardzo pracowite od samego rana – słoiki :)

Dziś miałam jabłkowe wariacje :)
Wczoraj kiszenie ogórków, a dziś musy z jabłek, a przy okazji jabłecznik do kawy, na jutro :)

Jutro znowu kiszenie …Tak co drugi dzień.

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , , | 3 komentarzy

Pojawiam się i znikam :)

Troszkę mnie nie było.
Cała oddałam się ogórkom :). W kuchni ogórki po hiszpańsku, pikle, z chili, z miodem, i oczywiście kiszoniaki, które uwielbiam najbardziej, bo są nieocenione do zupy ogórkowej, która najbardziej smakuje zimą, są nieocenione do sałatek warzywnych…
Posiadam dość pokaźnych rozmiarów ogródek warzywny, który aż piszczy, gdy nie pojawiam się w nim: a to przerywanie buraczków (a potem ich gotowanie, ścieranie na tarce i robienie sałatek buraczkowych do słoików), a to zbieranie groszku, fasoli, …
Właśnie wyrwałam z ogrodu wszystką cebulę, która rozłożona na trawie suszy się i następnie zostanie przeniesiona do pomieszczenia suchego i przewiewnego.
Zaraz biegnę po kolejne słoiki…bo przecież tyle skarbów na ogrodzie warzywnym, które chcę ukryć w słoikach. Takie przetwory to dla mnie zamykanie lata na zimę.
Lubię też, gdy kuchnia przekształca się w przetwórnię owocowo-warzywną :). Wtedy nie tylko w kuchni pachnie, ale w całym domu czuć cukinię, paprykę, ogórki, smażone jabłka…:)

Podzielcie się proszę sprawdzonymi przepisami na przetwory :)

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , | 1 komentarz

Wróżka prawdę ci powie :)

Wróżka.
Jak dziś wygląda taka wróżka? Ma czarnego kota? Kurzajkę na nosie i miotłę? Kto widział wróżkę?
Czy można sugerować się tym, co powie?
Kto chodzi do wróżki? I w jakim celu?
Po co są wróżki?

Tyle pytań i brak odpowiedzi…
Proszę o pomoc…

:)

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , | 2 komentarzy

Wewnętrzny big brother

Tylko kolonoskopia pozwala na wczesne wykrycie raka jelita grubego.
Nie ma innego badania.
Chorych na raka jelita grubego coraz bardziej przybywa.
Kolonoskopia to badanie profilaktyczne i bezpłatne. Powinno wykonywać się badania czysto profilaktyczne – czyli u osób, które nie mają jako takich oznak choroby, tylko mają odpowiedni wiek: między 50, a 65 rokiem życia.
Choroba nowotworowa zazwyczaj rozwija się przez wiele lat. Jak zachorujemy w wieku pięćdziesięciu lat to znaczy, że choroba rozwijała się w nas już, jak byliśmy młodzi. Musimy również pamiętać, że czynniki kancerogenne kumulują się w organizmie i już od najmłodszych lat powinniśmy dbać o prawidłowe nawyki żywieniowe.
Warto zadbać o siebie.
Nie bójmy się badań. Badanie polega na wprowadzeniu kamery do jelita grubego, bezboleśnie, badając ich stan.

:)

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , | 6 komentarzy

Zycie na wsi :)

Od czterech lat mieszkam w małej miejscowości, na wsi.
I dopiero teraz odkrywam prawdziwe radości życia. Musiałam nauczyć się ciszy, spokoju. Zamiast całodobowego hałasu i IMG-20170310-WA0021szumu miasta znalazłam się w miejscu, gdzie witają mnie rozdarte dzioby ptaków. Jest cudnie :)
Jedną z radości życia na wsi jest mnóstwo pracy fizycznej. Tak, fizycznej :) W dodatku mnóstwo. I na szczęście, że tak jest.
Trzy, lub cztery popołudnia w tygodniu pocę się w warzywniku: sadzę, kopię, wożę gnój, albo tylko się gapię na roślinki, kwiaty, motyle. Dzięki pracy na powietrzu udaje mi się zachować umysł wrażliwy na piękno, na boskość. Poza tym fantastyczna jest ilość czasu, który może być poświęcony na myślenie. Naprawdę można uwolnić się od trosk.
Robię dżemy, przetwory i cieszę się, że lato otwierać będę zimą. Przestałam kupować tylko dla samego kupowania – idę do sklepu dopiero wtedy, kiedy naprawdę czegoś potrzebuję :).

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , , | 6 komentarzy

Walcz z niepokojem :)

Jak zrobić, żeby życie było łatwiejsze, tańsze i o wiele zabawniejsze? Jak stać się wolnym, czyli być twórcą własnego życia?
Uderza w nas zachłanność, rywalizacja, samotność, szarość, długi, ogromny konsumpcjonizm. Ktoś powie, że konsumpcjonizm daje nam komfort, a co ze swobodą?
Należę do poszukiwaczy wolności:) Uważam również, że ludzie są generalnie dobrzy, nikogo nie należy przekreślać, dopóki on nie przekreśli się sam.
Człowiek sam decyduje o swoim życiu, które jest pełne różnorodności.
Życie to odzyskiwanie utraconych swobód. Już od najmłodszych lat – lat szkoły- jesteśmy utwierdzani w przekonaniu, że nie jesteśmy wolni ani odpowiedzialni. Mamy tylko obowiązki, powinności i rzeczy do zrobienia.
A nie jest tak, że powinniśmy żyć spontanicznie, z radością i miłością? Bez stresów? Bylibyśmy zdrowsi :)
Żyjemy w epoce niepokoju. jesteśmy zniewoleni przez karierę. Jesteśmy upokarzani przez szefów. Jesteśmy napastowani przez banki. Jesteśmy znudzeni telewizją. Żyjemy życiem wszystkich gwiazdek i celebrytów. Ciągle jesteśmy niespokojni.
Jakie jest lekarstwo na niepokój?
Na niepokój najlepszym lekarstwem jest leniuchowanie, nicnierobienie.
. I dobra dieta :) Dieta złożona z wprowadzania do własnego umysłu wysokiej jakości składniki i substancje – dobra literatura, bez chłamu w postaci gazet i czasopism. Nakarm swój umysł :).

Jak Ty karmisz swój umysł?:)

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , | 5 komentarzy

Życie kieruje się prawem przyciągania.

Prawo przyciągania – w życiu przydarza ci się to, co przyciągasz do siebie myślami.
To, o czym myślisz, kształtuje twoje życie.
Gdy masz same pozytywne myśli przez cały dzień, to jak się wtedy czujesz? Nie masz wtedy wrażenia, że możesz wszystko i niczego się nie boisz?
A gdy twój mózg staje się fabryką strachu, potwornych nieszczęść, to co wtedy myślisz? Chciałoby się wtedy zniknąć z planety, prawda?
Gdy myśli się o strachu to przyciąga się lęk i niepokój. Gdy myśli się o pieniądzach w portfelu to one zawsze tam się znajdują. Gdy myśli się o miłości, przyciąga się miłość, dobroć.
Bardzo ważne jest to, żeby zapanować nad własnymi myślami, nad własnym umysłem.
Życie nigdy nie było przewiązane różową kokardą, ale życie jest cudem, którego nie zawsze umiemy dostrzec. Wystarczy żyć dobrze, tak dzień po dniu, bez wielkich postanowień, które i tak zawsze umierają śmiercią naturalną :)

1487604615663Moje postanowienia niezrealizowane to:
jeść mniej tłuszczów i słodyczy – nic z tego, uwielbiam ciasta :),
więcej ćwiczyć – nic z tego, nie lubię się męczyć :)
przestać się stresować – nic z tego, mam rodzinę :),
schudnąć – nic z tego, dalej mam rozmiar 40-42 :).

Nie jest ważne to, co w życiu robimy, ale ważne to, jak myślimy o tym.
Trzeba żyć pozytywnie i nie bać się ubrudzić :). Nie można żyć tak, jakby założyło się piękną sukienkę, poszło na przyjęcie i cały czas siedziało się pod ścianą, żeby tej sukienki nie zniszczyć. Rezygnując z jedzenia i picia, żeby przypadkiem jej nie poplamić…
Trzeba żyć, myśląc przy tym pozytywnie.

A jakie są Twoje postanowienia niezrealizowane?:)

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , | 5 komentarzy

O miłości w siwym wieku…

Miłość nastolatków nikogo nie dziwi, bo to naturalna kolej rzeczy. Miłość osób po czterdziestce też jest rzeczą naturalną, acz różnie postrzeganą – to miłość zazwyczaj po przejściach, wiedząca i chcąca. Ale miłość po siedemdziesiątce jest czymś wręcz duchowym…wspaniałym nowym i świeżym przeżyciem.
Wyobraźcie sobie parę o siwych włosach, z siatką zmarszczek na twarzy i radosnych oczach, rozmawiających o miłości…Rozmawiających bardzo spokojnie, zastanawiając się nad każdym wyrazem, jednocześnie z lekką powagą i żartem w głosie. K-obieta ma miękki głos, a M-ężczyzna lekko ochrypły i ciepły.
K-obieta i M-ężczyzna.


K- No to muszą wpaść na siebie takie dwie osoby…
M- Bardzo to ważne właśnie, żeby wpadły. Ludzie wydzielają z siebie zapachowe substancje ze skóry, które są syntetyzowane z hormonów płciowych, i one się nazywają feromony. Feromony – pamiętaj.
K- Zaraz, to ja sobie to muszę to teraz przetłumaczyć…że kobieta inaczej pachnie, mężczyzna inaczej? Te zapachy wzajemnie muszą się albo akceptować, albo ….
M- …wejść w kolizję…
K-…no to w takim razie wszystkie zdrady damsko – męskie polegają na tym, że tych zapachów jest strasznie dużo?
M- Tak. Ich jest dużo…
K- I jak ja się oprę o jakiegoś faceta, który będzie mi ładnie pachniał, i będzie mi – jak tyś to ładnie nazwał – typie, to będzie wszystko w porządku?
M- No słuchaj…
K- A jak wokół mnie będzie takich pięćdziesięciu? To co ja mam wtedy zrobić?…
M- To wybierzesz najlepszego :)

Życzę każdemu wyboru najlepszej osoby :)

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , | 5 komentarzy

Dzielić się sobą …

Wieczór. Rozmowa z rodziną o przeszczepach, po obejrzeniu programu dokumentalnego dotyczącego pacjentów oczekujących na przeszczepy.
Moralne? Niemoralne?
Rozdawać się na lewo i prawo?
Tak: dzielić się.
Lista oczekujących jest tak długa, że sięga nawet kilku lat. Pacjenci często nie mają czasu. Dar życia bardzo często pochodzi od obcej osoby. Często dawca nie potrzebuje poszczególnych organów, ponieważ jego czas życica właśnie się skończył. Wystarczy tylko zgoda rodziny, najbliższych osób, aby jakaś część dawcy zaczęła na nowo żyć w oczekującym. Rozumiem, że to bardzo delikatny temat, ale czyż nie największą miłością jest dawanie siebie drugiej osobie?
Dla rodziny śmierć najbliższej osoby jest bardzo trudnym doświadczeniem, ale umiejętność wzniesienia się ponad swą rozpacz i pozwolenie na pobranie organów z ciała zmarłego, po to, żeby ktoś inny mógł żyć, jest największą miłością człowieka dla człowieka.

Mój syn ma 20 lat i bardzo poważnie podszedł do tego tematu. Oświadczył, że w przypadku nieoczekiwanej śmierci, wyraża zgodę na uratowanie życia innym osobom. „Oni czekają na idealnego dawcę – dobrze stać się dla kogoś super idealnym :)”.
To samo oświadczył młodszy syn. „Będę żył w kimś innym, gdyby co…:)”

Moralne? Niemoralne?

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , | 3 komentarzy

Nie bój się prosić o cokolwiek.

Trzeba znaleźć w sobie odwagę, żeby powiedzieć to, co ma się do powiedzenia. Gdy trzeba poprosić o cokolwiek – odwagę trzeba mieć jeszcze większą. Tak uważa wiele znanych mi osób.

Pewność siebie jest cechą wrodzoną. Prosimy, nie bojąc się, że ktoś nam odmówi. Wtedy nie bierze się tego do siebie.
Nie wstydźmy się pokazać, że czegoś nie umiemy, nie potrafimy, albo że czegoś potrzebujemy.
Nie bójmy się, jak wypadniemy w oczach innych – inni, ci pytani przez nas, są pewnie też tacy niepewni jak my :).
Pamiętaj – jeśli o nic nie prosisz, to nic nie dostajesz. Różnie jest z tym proszeniem, ale proś.

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , | 3 komentarzy

Szczęście to kwestia wyboru.

Czy potrafisz spojrzeć wstecz na swoje życie i być za nie wdzięcznym? Tak, żeby niczego nie żałować? I nie zadawać sobie pytań: Co by było, gdyby?
Trudne, prawda?
A wcale być nie musi. Wystarczy pokochać to, co się już ma. Oczywiście na złe rzeczy nie możemy się zgadzać.
Szczęścia nie da ci podwyżka, ani willa czy wypasione auto. Mnóstwo pieniędzy na koncie nie są gwarantem szczęśliwego poczucia. Wiadomo, że nikt nie chce być biedny, ale gdy podstawowe potrzeby są zapewnione – dach nad głową, pożywienie, wykształcenie – nadwyżka pieniędzy wcale nie zwiększy twojej satysfakcji z życia. (Patrz piramida Maslowa)
Ludzie o wyższych zarobkach wcale nie czują się szczęśliwsi – czują większy niepokój, lęk, strach.
Najważniejsze jest nastawienie twoje – to ty sam decydujesz, czy czujesz się szczęśliwym czy nie :)

IMG_20170309_162000Wskazówki na bycie szczęśliwym :)
Ceń czas niż pieniądze.
Pogódź się ze swoja przeszłością. Nie rozpamiętuj jej.
Spotykaj się częściej z przyjaciółmi.
Rozkoszuj się każdą chwilą. Naprawdę tak można :)

Kto dziś żyje według tych wskazówek? Niewielu.
Czy jesteś szczęśliwy, że masz wszystko? Czy może dlatego, że niczego nie potrzebujesz?

Ważne:
„Szczęście nie polega na tym, żeby zdobyć to, czego pragniesz. Polega na tym, żeby pragnąć to, co już masz”.

Potrzebujesz? Nie potrzebujesz? Jak to jest u ciebie? :)

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , | 7 komentarzy

Czasem miewam sny…

…które przyprawiają mnie o dreszcze.
Tak było z dzisiejszym.
Szpital. Mroczne kolory – szaro, buro. Dużo sal. Dużo drzwi wahadłowych między korytarzami.
Stoję. Podchodzi pielęgniarka i wbija mi igłę w przedramię. Wypływa woda zmieszana z krwią. „Dużo białka” – mówi.
Ponowne wkłócie. „Dużo białka” słyszę.
Jestem w gabinecie lekarskim. „Widziała pani swoje wyniki? Oto one. I przykro mi” mówi lekarz.
Oglądam ze spokojem wyniki. Czytam: Przerzuty na kręgosłup.
Czuję, że oblewa mnie pot. Myślę, gdzie uderzyć, gdzie się udać, żeby szybko nie umrzeć, żeby nie bolało. przypomniało mi się, że w Chinach mają nową metodę na raka kości…Może wystarczy wyciąć tylko te miejsca i będzie dobrze?

Otwieram oczy. Patrzę w okno – pięknie świeci słońce, słychać śpiew ptaków i zaczyna kołatać się myśl po głowie: muszę jeszcze dopisać trochę rzeczy do mojej Mowy Pożegnalnej…Nikogo nie chcę pominąć.
Dobrze być przygotowanym na wszelkie okoliczności, na śmierć również :)

Dobrze, że to tylko sen.
Dobrze, że to sen.
Dobrze, że sen.
Dobrze, sen.
Sen.

Mamy dziś piękny dzień :) Niech to będzie najpiękniejszy dzień :)

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , | 1 komentarz

Zrób miejsce na przyszłość.

Raczej niczego nie staram się wyrzucać. Kupując to czy owo, zastanawiam się, czy rzeczywiście jest mi to potrzebne. Wyrzucanie czegokolwiek jest wbrew mojej naturze. Staram się, mimo wszystko, nie chomikować :)
Jestem realistką, romantyczką, czasem seksowną, czasem młodszą, a czasem modną, rzadziej sportsmenką – i jak to wszystko połączyć? Nie nadążyłoby się z robieniem zakupów dla poszczególnej mnie – dla tej sportsmenki, romantyczki,…itd:)
Ważne, żeby przejąć stery i pozbyć się wszystkiego, czego nie używa się – dotyczy to ubrań, jak i wszelkich innych rzeczy zabierających przestrzeń życiową.
Coś w tym jest bardzo magicznego – porządkując swoją szafę, swoje rzeczy, ma się wrażenie, jakby zrobiło się porządek w swoim życiu.
Taki przewietrzony dom jest gotowy na…przyszłość. Dzięki porządkom uwalniam sie od przeszłości robiąc miejsce na miłość, na nowe pomysły, na przyjaciół.
Wymiatając dom wymiatasz starą siebie.
Zaczyna się odkrywanie nowej siebie :) IMG_20170303_134408

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , | 1 komentarz

Życie to nie fakultet.

Życia się nie zalicza.
W życiu należy dać z siebie naprawdę wszystko, żeby mieć poczucie spełnienia, wtedy każda chwila będzie miała znaczenie i każde spotkanie będzie istotne.
To dotyczy każdego.
Nie możemy pozwolić dać się zaszufladkować na podstawie naszego zawodu, pracy, dochodu.
Należy poszerzać nasze horyzonty myśleniowe, rozszerzać tą szufladę w której się tkwi, a zajdzie się dalej. Wyżej. Należy otwierać się na potrzeby drugiego człowieka, nie zaniedbując siebie. Dobrze być dla kogoś przyjacielem, matką z wielkim sercem, miłością życia.
Zazwyczaj jest tak, że ludzie spodziewają się po innych tego, co najgorsze, zamiast tego, co najlepsze. Nie doceniamy siebie. Potrafimy osądzić na podstawie jednego słowa, gestu, miny, wyglądu. Przecież nie o to chodzi…Idąc tym tropem pozamykalibyśmy się w swoich ścianach z kwaśną miną. Nie tak ma wyglądać życie…
Każdego dnia zostawiamy swój ślad, jakiś wkład w życie innych…poprzez słowo, gest.
Nie można żyć powierzchownie, prześlizgać się po każdym dniu, żeby tylko zaliczyć i byle do przodu…
Stawajmy się mistrzyniami każdego swojego dnia, bo każdy nasz dzień ma ogromny wpływ na dzień kogoś innego :)

:) Jak ma wyglądać życie? :) Sama wiesz najlepiej :) IMG_20160831_202216

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , , , | 1 komentarz

Twoje problemy są wielkie? Tak myślisz? …

Opowiem wam historię o kobiecie, która chciała lepszą wersję siebie:
„Owa pani w średnim wieku zostaje ranna w wypadku samochodowym. Pogotowie zabiera ją do szpitala. Kobieta co chwilę traci przytomność, ale w przebłyskach świadomości błaga Boga, żeby pozwolił jej przeżyć. Bóg ją uspokaja. obiecuje, że będzie żyła jeszcze bardzo długo. Nie przyszedł na nią czas.
Kobieta leży w szpitalu i wraca do sił po złamaniach.
Przychodzi jej do głowy, że właściwie mogłaby przy okazji poprawić to i owo. Decyduje się na usunięcie się tłuszczu z brzucha, potem z rozpędu powiększa sobie piersi. Robi lifting oczu i zmniejsza sobie nos. Wygląda i czuje się jak nowo narodzona. Zachwycona poprawioną figurą i twarzą , nie może się doczekać, żeby pokazać się światu.
Kilka minut po wyjściu ze szpitala kobieta wpada pod autobus i umiera. Trafia do nieba i wściekła wyrzuca Bogu:
- Powiedziałeś, że będę jeszcze długo żyć. I co?
Bóg przygląda się jej uważnie i odpowiada:
- Nie poznałem cię!”

Kiedy po raz pierwszy usłyszałam to opowiadanie, śmiałam się do łez z tej bohaterki. Śmiałam się, dopóki nie zrozumiałam sensu tej opowieści.
Trzeba być zawsze sobą. Zawsze. Nikt nie jest idealny, biały jak kryształ. Ale każdy jest inny i poprzez swoją inność jest oryginalny.
Przecież lepiej być sobą niż każdym innym :)

Czasami nachodzi ochota zapożyczyć inne życie, na życie kogoś bardziej atrakcyjniejszego, seksownego, na życie bardziej wygodniejsze.
Wydawałoby się, że ktoś inny nie ma problemów, nie ma kłopotów, że to tylko my jesteśmy nimi objuczeni. Okazuje się jednak, że to, co wiemy o innych jest czasem bardzo powierzchowne i nasze problemy często w takim porównaniu wypadają na naszą niekorzyść.
Na szczęście los uświadamia nam, że nasze problemy są niczym, w porównaniu z innymi. To, co nas spotyka, jest właśnie tym, z czym damy sobie radę.

I znowu przypomniała mi się historia opowiedziana przez księdza w kościele:
Pewien mężczyzna, w średnim wieku, niósł na swoim grzbiecie krzyż. Dźwigał go od początku swoich lat. Czasami on malał, a czasami rósł. Był on zmęczony i utrudzony ciężarem, który nosił na swoich barkach. Nie chciał go już więcej, chciał się go pozbyć i wymienić na inny. Wydawało mu się, że inni mają mniejsze krzyże do dźwigania. Poszedł więc do Boga, i pożalił się na swój ciężar chcąc zamienić swój krzyż na inny, mniejszy, bardziej łagodny..
Bóg wysłuchał tego mężczyznę i zaprosił go do pokoju.
Mężczyźnie ukazał się pokój, który był wypełniony różnymi innymi, nieznanymi krzyżami. Odłożył swój w kąt i zaczął przechadzać się w poszukiwaniu tego odpowiedniego. Były różne – wielkie, pod sam sufit, były bardzo kanciaste,pięknie kute żelazne, drewniane…Różne.
On przechadzał się między nimi, obracał i przestawiał te krzyże w poszukiwaniu tego najlepszego, najodpowiedniejszego, i małego… I w każdym było coś, co nie odpowiadało jemu.
I nagle w kącie zobaczył swój – taki nieduży, zwyczajny SWÓJ – podszedł do niego spokojnie, założył na swoje ramiona i dziękując Bogu – poszedł ścieżką swego życia.

Każdy ma swoje bałagany, problemy i wady, których chciałby się pozbyć, a tak naprawdę jesteśmy tacy doskonali w tych wszystkich niedoskonałościach.
Nasze problemy są NASZE – to nasze nauczki, nasze zaszczyty, nasze dary.

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , | 6 komentarzy

Masz problemy? Idź na spacer :)

Gdy poczujesz, że wszystko w tobie chce się rozsypać, że problemy cię przytłaczają – idź na spacer. Wyjdź z domu, a zobaczysz, że świat wróci do równowagi. Spaceruj. Przyroda potrafi przetrwać tak wiele, przypominając nam, że my również to potrafimy.
Przeczytałam „Walden czyli życie w lesie” Henry Davida Thoreau, który pisał, że mieszkał w lesie, ponieważ nie chciał żyć w pośpiechu ani z czegokolwiek rezygnować. Jego słowa nabrały dla mnie nowego znaczenia. IMG-20170310-WA0011Coraz częściej szłam do lasu, ponieważ mniej się bałam chodzić sama po lesie, niż jechać do dużego miasta, być w zatłoczonym autobusie…
Jeśli chcesz oderwać się od szaleństwa w twoim życiu osobistym, zostaw telewizor, komputer, tylko włóż trampki i po prostu idź na spacer.
Zawsze spotka cię coś innego, niesamowitego, ciekawego. Może spotkasz jelenia, płochliwego zająca, albo szalone wiewiórki. Zobaczysz rzeczy takimi, jakimi są, odkryjesz odpowiedź na swoje problemy, gdyż cisza i spokój są najlepszymi doradcami w kłopotach. I wygodne trampki :)

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , , , | 3 komentarzy

Psalmy są anatomią duszy.

Czasem, gdy zaczyna chorować mi dusza, gdy czuję się przytłoczona problemami, gdy ucieka mi uśmiech z twarzy, zaczynam wtedy nucić słowa psalmów. Psalmy oddają z uderzającą dokładnością wszelkie żale, dylematy, lęki, wątpliwości, rozterki, nadzieje.
Są lepsze niż wizyta u psychologa :D
Psalmy dla mnie są anatomią duszy.
Psalm 23: „Pan jest moim pasterzem, niczego mi nie braknie…” jest łatwy do zapamiętania i zawsze przynosi radość i otuchę. Poza tym ma ładną melodię :)
Która z nas nie miała kiedyś wrażenia, że chodzi i błądzi ciemną doliną?…”Chociażbym chodził ciemną doliną…”

Jeden psalm nie poprowadzi przez życie, ale dopiero cała Księga Psalmów opowiada historię drogi, którą przemierza każdy człowiek. Opowiada o zachwycie, radości, świętowaniu, ale również o rozpaczy, desperacji, wszystkie wzloty i upadki. Pokazuje duszę każdego człowieka, która wznosi się, ale i też pokazuje jej zepsucie.

Żeby zrozumieć psalmy nie trzeba być uczonym, nie trzeba mieć intelektu, do tego potrzebna jest dusza.

Czy mam swoje ulubione?
to zależy od stanu mojej duszy :)
„Mocą moją i pieśnią moją jest Pan”.

W psalmach odnajdziemy odniesienia do wszystkich zawirowań w swoim życiu: od choroby po samotność.

Każdy pracownik podpisałby się pod Psalmem 56:
„Zmiłuj się nade mną, Boże, bo czyha na mnie człowiek, uciska mnie w nieustannej walce (…).Przez cały dzień mi uwłaczają…” :)
Małżonkowie, chcąc opanować swoje emocje mogą sięgnąć po Psalm 141:
„Postaw, Panie, straż moim ustom i wartę przy bramie warg moich!” :)
Kończąc każdy dzień:”Gdy się położę, zasypiam spokojnie, bo Ty sam jeden, Panie, pozwalasz mi mieszkać bezpiecznie”.

IMG_20161001_130946Będąc w Licheniu, weszłam do restauracji, gdzie na tablicy, tuż przy drzwiach, ktoś zawiesił Psalm 46, został on troszkę przykrojony w taki sposób, że na końcu została z niego jedynie esencja każdej modlitwy:
Bądźcie spokojni i wiedzcie, że Ja jestem Bogiem.
Bądźcie spokojni i wiedzcie, że Ja jestem.
Bądźcie spokojni i wiedzcie.
Bądźcie spokojni.
Bądźcie .

Jaki jest twój psalm? :)

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , , , , | 3 komentarzy

Dzieci mają tylko jedno dzieciństwo – niech będzie niezapomniane :)

1439587978651Nie zaniedbujmy pragnień i potrzeb swoich dzieci. Bądźmy matkami i ojcami. Przestańmy martwić się o pracę, pieniądze i inne rzeczy, a zamiast tego skupmy się na swoich dzieciach tu i teraz.
Dzieci mają jedno dzieciństwo. Zróbmy wszystko, żeby nie przegapić tego czasu.
1439664653236Dzieci nie potrzebują do szczęścia drogich wakacji, drogich zabawek, drogich ubrań…Potrzebują za to rodzica, dorosłej osoby, na cały etat.
Warto sprawiać, by każdy dzień był dla dziecka radosny i ważny.
Kiedy cofam się myślą do własnego dzieciństwa, skupiając się nie na chwilach trudnych, lecz na tych najbardziej znaczących i niezapomnianych, najmilej wspominam różne błahostki. Pamiętam mamę stojącą przy kuchennym zlewie, śpiewającą i namawiającą nas, żebyśmy razem z nią śpiewali, po czym łapała któreś z nas i tańczyła. Było dużo śmiechu.
Pamiętam też ciepły głos i uśmiech babci, która mimo ciężkiej pracy na roli, nigdy nie powiedziała, że nie ma teraz czasu dla nas, tylko potrafiła się zatrzymać, uśmiechnąć, zainteresować się naszymi opowieściami, naszymi potrzebami. Nigdy jej nie zapomnę.
Śmieję się teraz z tego, że miałam tak niewiele jako dziecko, a jednak miałam wszystko.

Opublikowano Rodzina., W wolnej chwili... | Otagowano , , , | 2 komentarzy

To, co cię nie zabije, to tylko cię wzmocni.

Rak i ja poznaliśmy się 26 października 2012 roku, w dniu, zaraz po kolonoskopii.
Ta znajomość rozpoczęła całkiem nowe moje życie. Wszystko wywróciła do góry nogami.
Takie przejścia jak rak, rozwód, utrata zdrowia, śmierć dziecka, kogoś bliskiego – albo cię zabiją, albo tylko wzmocnią.
Owszem, wpada się w czarną rozpacz, ale w ostatecznym rachunku z potyczek życiowych wychodzi się wzmocnionym.

Codziennie ktoś słyszy, że ma guzek. Każdego dnia ludzie słyszą diagnozę. W pierwszej chwili jest szok, płacz, lęk, a potem zadaje się pytania, jak to leczyć, gdzie się udać, czy są przerzuty? Ale tak naprawdę najważniejsze jest odpowiedź na pytanie: Ile będę żyć?
A tego nie wie nikt.

Moim zdaniem, zadaniem ocalałych, tych, którzy przetrwali raka, rozwód, żałobę, rozpacz – jest dawanie świadectwa nadziei wszystkim tym, którzy znaleźli się w ciemnej dolinie.

Trudności pokonane powodują przebudzenie się do nowego życia i po takim przebudzeniu nie chce się ponownie zasypiać.
O życie warto walczyć.
Nie można marnować minuty.

:)

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , | 6 komentarzy

Dbaj o swoich przyjaciół.

Coraz więcej ludzi stawia sobie pytanie o wartość dotychczasowego życia, podsumowując swoje największe osiągnięcia, oceniając swoje dokonania jako rodzic, pracownik, biznesmen, obywatel.
Gdy pytam o przyjaciół słyszę wtedy w odpowiedzi ciszę…
Ja różnię się tym od innych, że gromadzę wokół siebie dobrych ludzi. Przyjaciele, dla mnie, są lepszym kryterium oceny niż dochody czy status społeczny. Owszem, one też są istotne, gdyż jakoś trzeba żyć :)
Nie uważam się za kobietę sukcesu, ale wiedząc ilu mam przyjaciół, nie czuję się nieudacznikiem :)
Przyjaciele, zwłaszcza w mojej chorobie, często powtarzają mi, jak wpłynęłam na ich życie, jak zmieniałam, poruszałam.
Ludzie boją upaćkać się dobrymi emocjami, nie chcą pokazać swojej wrażliwości i ciepła, niektórym wydaje się, że szerokie łokcie i siła pięści jest tym, co warto pokazać.
W trudnych dla mnie chwilach, w chwilach zwątpienia, smutku, przyjaciel potrafi trafić do wnętrza przeprowadzając operację na otwartym sercu…Tak – bo przy prawdziwym przyjacielu serce ma się na dłoni.
W życiu nie chodzi tylko o pieniądze. Najważniejsze są przyjaźnie, które się nawiązuje i utrzymuje. Te prawdziwe.
Większość ludzi nigdy nie dowiaduje się, co myślą o nich inni. Takie rzeczy mówi się dopiero na pogrzebie. Ja miałam to szczęście słyszeć w chorobie, we wszystkich swoich upadkach, problemach.
IMG_20170309_162000Nie zdajemy sobie sprawy, ile znaczymy dla innych, aż jest za późno.
Póki żyjemy musimy określić priorytety: co jest dla nas ważne i najważniejsze.
Ten świat nie zawali się beze mnie, ale bez przyjaciół mój zawaliłby się na pewno.
Pamiętaj, że jeśli masz przyjaciół i zdrowie, to tak naprawdę masz wszystko i nic więcej nie potrzeba.
Rak nauczył mnie tego, że jeśli przyjaciele są wysoko na liście priorytetów, to gdy stracisz zdrowie i tak zyskujesz to, co liczy się najbardziej.

Dziękuję WAM za to, że jesteście, szczególnie w chwilach trudnych…

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , , | 6 komentarzy

Życie jest brutalne, lepiej załóż kask.

Są takie dni, kiedy kask nie ściągałoby się z głowy, bo tylko widzi się zakręty i różnego rodzaju zwroty, nieoczekiwane manewry, przepychanki.
Z każdej sytuacji trudnej należy wyciągać wnioski dla siebie. Ważne jest też myślenie, że przecież ta trudna chwila przeminie.
Gdy mamy dobre momenty, to nie chcemy, żeby minęły. Chcemy, żeby trwały wiecznie. Ale i one, wcześniej, czy później, zmienią się.
Sekret polega na tym, żeby dać ponieść się rzece: przez bystry nurt, spokojne wody i jeszcze dalej. Dryfować niczym liść, niczego się nie trzymając, ufając prądom.
Wiem, to wcale nie jest łatwe i proste. Ale płynąc z prądem rzeki jest łatwiej niż pod prąd.
Życie to pasmo problemów: albo akurat przeżywasz kłopoty, albo z nich wychodzisz, albo przygotowujesz się na kolejne. Ważny w tym wszystkim jest twój charakter, ważne jaki wyjdziesz z tych problemów.
Niezależnie od tego, jak wspaniale układa się twoje życie, to zawsze jest w nim coś złego, co wymaga pracy. I niezależnie od tego, jak fatalna jest sytuacja, to zawsze znajdzie się coś w twoim życiu, co spowoduje delikatny uśmiech na twarzy.

Życie to szalona i cudowna podróż. Mimo chaosu, po którym przychodzi spokój, a potem wszystko przychodzi od nowa, warto cieszyć się każdą chwilą…

Miej kask zawsze pod ręką :)

Opublikowano W wolnej chwili... | Otagowano , , , , | 6 komentarzy