Poszukiwany Anioł Stróż…

Wizyta kontrolna u lekarza.
Badanie.
Cisza.
Dla mnie zbyt długa cisza…
Jest „coś”. Znowu jestem „szybsza”. „Coś” znowu zostało wypatrzone.
Słyszę : „Jest pani silna, damy rade i tym razem”.
Pytanie: my czy ja?
Odchodzi powoli ochota.
Kurczy się nadzieja na „uzdrowienie chorych”.
Szlag! Niech to szlag!
Jasny gwint!
W mordę jeża!
Ale co tu winny jeż?

Aniele Boży Stróżu mój,
Ty zawsze przy mnie stój…IMG-20160728-WA0009
Zawsze Bądź….
Jesteś?

Chyba jesteś, bo „coś” się udało wypatrzyć szybciej…

Informacje o Longina

Z zawodu pedagog. Po czterdziestce. Ciekawa świata ogromnie. Otwarta i spontaniczna. Kocha zwierzęta. Ceni piękno przyrody, kocha góry i docenia każdą chwilę. Optymistka - strasznie niepoprawna :) To nie ja pokonałam raka - to mój optymizm go pokonał :D Gaduła umiejąca słuchać. Przekonana, że najistotniejsze w życiu to nie bać się codzienności...Nie bać się życia! :) Organicznie nie znosi chamstwa .
Ten wpis został opublikowany w kategorii W wolnej chwili... i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Poszukiwany Anioł Stróż…

  1. ~Aneta pisze:

    Czuwa i niech tak zostanie to jego zadanie.

  2. ~nasumi pisze:

    stoi, stoi, sie nie boi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>